Świętojańskie wideo

Steller/Dziemaszkiewicz, Atman @ Dwie Zmiany, 24/10/18

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Polecane

Jacek Sieradzki: Rezygnuję. Rozmowa z dyrektorem festiwalu R@Port

VI ranking aktorów Wielkiego Miasta

Kto wygrał, kto przegrał: teatry i festiwale. Podsumowanie roku teatralnego na Pomorzu cz.3

Nasyceni, poprawni, bezpieczni. Podsumowanie roku teatralnego 2014 na Pomorzu, cz.2

Podsumowanie roku teatralnego 2014 na Pomorzu, cz.1: Naj, naj, naj

Niedyskretny urok burżuazji. Po Tygodniu Flamandzkim

Na8-10Al6Si6O24S2-4 dobrze daje. Po perfomansie ‘Dialogi nie/przeprowadzone, listy nie/wysłane’

Panie Jacku, pan się obudzi. Zaczyna się X Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port

Wideoklip - niepokorne dziecko kinematografii i telewizji. Wywiad z Yachem Paszkiewiczem

Empire feat. Renia Gosławska - No more tears

Na co czekają więźniowie ? Beckett w Zakładzie Karnym w Gdańsku-Przeróbce

Zmiany, zmiany, zmiany. Podsumowanie roku teatralnego 2012 na Pomorzu

Debata w sprawie sprofanowania Biblii przez Adama Darskiego (Nergala)

Jakie dziennikarstwo poświęcone kulturze w Trójmieście jest potrzebne ?

Dość opieszałości Poczty Polskiej. Czytajmy wiersze Jerzego Stachury!

Brygada Kryzys feat. Renia Gosławska & Marion Jamickson - Nie wierzę politykom

Monty Python w Gdyni już do obejrzenia!

Kinoteatr Diany Krall. "Glad Rag Doll" w Gdyni

Tylko u nas: Dlaczego Nergal może być skazany ? Pełny tekst orzeczenia Sądu Najwyższego

Obejrzyj "Schody gdyńskie"!

Piekło w Gdyni - pełna relacja

Pawana gdyńska. Recenzja nowej płyty No Limits

Kiedy u nas? Geoffrey Farmer i finansowanie sztuki

Wciąż jestem "Harda" - wywiad z bohaterką "Solidarności"

Wielka zadyma w Pruszczu Gdańskim

Podróż na krańce świata, czyli dokąd zmierza FETA ?

Co piłka nożna może mieć wspólnego ze sztuką ?

Eksperyment dokulturniający, czyli „Anioły w Ameryce” na festiwalu Open’er

18-21.01 8. Dni Muzyki Nowej, Żak

Opublikowano: 11.01.2018r.

Tegoroczny program ma na celu podkreślenie twórczej kreatywności, która wydobywa potencjał poprzez reinterpretację lub odkrywanie możliwości drzemiących w dobrze znanych instrumentach. Będziemy pokazywać to, co znane w nowym kontekście i nowych okolicznościach, odkrywać potencjał drzemiący w instrumentach, przywoływać przeszłość w nowej odsłonie. Chcemy zaskakiwać.

 

 

 

 

8. DNI MUZYKI NOWEJ / KLUB ŻAK / GDAŃSK

18.01-21.01 2018

Usłysz inne oblicze muzyki

Nietypowe wykorzystanie gitary elektrycznej, analogowe samplowanie kaset magnetofonowych, interpretacje muzyki średniowiecznej czy wykonanie utworów grupy Kraftwerk przez zespół specjalizujący się w muzyce współczesnej - podczas 8. Dni Muzyki Nowej chcemy pokazać inne oblicze znanej dotychczas muzyki lub instrumentów i urządzeń obecnych w popkulturze. Tegoroczny program ma na celu podkreślenie twórczej kreatywności, która wydobywa potencjał poprzez reinterpretację lub odkrywanie możliwości drzemiących w dobrze znanych instrumentach. Będziemy pokazywać to, co znane w nowym kontekście i nowych okolicznościach, odkrywać potencjał drzemiący w instrumentach, przywoływać przeszłość w nowej odsłonie. Chcemy zaskakiwać.

Jednym z ważnych elementów programu będzie spojrzenie na gitarę elektryczną, silnie we współczesnej popkulturze osadzoną w etosie muzyki rockowej. Podczas tegorocznego festiwalu, chcemy zagłębić się w nie-piosenkowy potencjał tego instrumentu strunowego. Eric Chenaux i Norberto Lobo, aktywnie funkcjonujący na scenie od kilku lat, w 2017 roku nagrali wspólnie płytę, na której rozwijają możliwości gitar elektrycznych, modyfikując ich brzmienie, eksperymentując z barwą i fakturami. Artyści, którzy równie często tworzący piosenki, na albumie “The Byre” stworzyli interesującą formę, która wychodzi daleko poza kanon brzmieniowy tego instrumentu. Pochodząca z Baltimore Susan Alcorn zasłużyła się grając muzykę country na pedal steel guitar, urządzeniem kojarzonym także z prog-rockowymi dokonaniami takich grup chociażby Pink Floyd. Jednak grając solo, artystka wchodzi na obszar muzyki awangardowej i ambientowej, wykorzystując instrument w zupełnie inny sposób. Marcin Dymiter zasłynął z współtworzenia jednej z najważniejszych grup doby lat 90., słupskiej Ewy Braun. Kiedy zespół zakończył działalność, muzyk zwrócił się w kierunku sceny eksperymentalnej i field-recordingu. Cały czas jednak korzystał z efektów gitarowych, przydatnych także w muzyce elektronicznej, a przed siedmioma laty (a potem w 2013 roku) wrócił do gitarowego etosu pod szyldem Niski Szum. Podczas Dni Muzyki Nowej zobaczymy go prapremierowo w specjalnym, nowym składzie TRYS SAULĖS razem z gitarzystą Arturem Krychowiakiem (God’s Own Prototype, Nowa Ziemia) i perkusistką Dominiką Korzeniecką (Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego, Tania O, Banda Nella Nebia). Efektem ich współpracy będzie muzyka bliska twórczości takich zespołów jak Earth czy Barn Owl.

Kto pamięta kasety magnetofonowe, opracowane przez firmę Philips na początku lat 60, które przed upowszechnieniem się płyt CD były najpopularniejszym nośnikiem dźwięku? Pochodzący z Hamburga artysta i muzyk Arnd Kai Klosowski od okresu nastoletniego zajmuje się samplingiem i tworzeniem loopów na tzw. kassetteninstrument czyli instrumencie kasetowym, jednej z pierwszych analogowych maszyn samplujących, złożonych z ośmiu walkmanów Sony. Pierwsze nagrania publikował już w latach 80., a przed rokiem przypomniał o nim Felix Kubin, publikując jego muzykę  nakładem wytwórni Gagarin Records. Klosowski przywiezie to niezwykłe urządzenie do Gdańska i pokaże jak gra na kasetach.

W przeszłość muzyki sięga trio BASTARDA, założone przez klarnecistę Pawła Szamburskiego razem z Michałem Górczyńskim i Tomaszem Pokrzywińskim. Na wydanej jesienią płycie “Promitat eterno” wzięli na warsztat średniowieczne pieśni i motety Piotra z Grudziądza, jednego z pierwszych kompozytorów tworzących na terenach Europy Środkowej i Wschodniej na przełomie XIV i XV wieku. Bazując na metodzie “viola bastarda”, czyli swobodnych skokach między kolejnymi głosami pieśni, improwizują wokół tych melodii, budując oryginalną interpretację muzyki dawnej. Flecista i kompozytor Dominik Strycharski sięgnął po kompozycję “Melodie” holenderskiego kompozytora i pianisty Louisa Andriessena: unison dwóch instrumentów, melodię rozciągniętą niemal w ambient, nie zatracającą swoich narratywnych właściwości. Napisał do niego alter ego “Harmonie” aby pokazać że harmonia stała się niemożliwa. Podczas festiwalu zaprezentuje te utwory razem z uznaną pianistką Barbarą Drążkowską, która specjalizuje się w wykonawstwie muzyki współczesnej i zyskała mocną pozycję w europejskim środowisku muzycznym.

Podczas festiwalu wystąpi zespół ZEITKRATZER, osobliwa orkiestra muzyki współczesnej, która często bierze na warsztat kompozycje twórców muzyki eksperymentalnej. Grali też “Metal Machine Music” Lou Reeda, a z okazji dwóch dekad istnienia, sięgnęli po materiał z pierwszych dwóch płyt zespołu Kraftwerk, często przez samych autorów spychany w niepamięć. Początkowo ta niemiecka grupa korzystała z fletów czy instrumentów smyczkowych, mocno wchodząc nie tylko na obszar krautrocka, ale też muzyki współczesnej. Zeitkratzer przypomina o tym, wskazując, że przed Kraftwerk był zupełnie inny Kraftwerk niż ten znany z elektronicznych pasaży od słynnego “Autobahn” począwszy. Last but not least na festiwalu zobaczymy Stefana Wesołowskiego i Piotra Kalińskiego, którzy w 2017 roku wydali dwa fantastyczne solowe albumy.

Za album „Rite of the End” Stefan Wesołowski otrzymał nominację do Paszportu Polityki a w plebiscycie Gazety Wyborczej dziennikarze uznali "Rite of the End" za najlepszą polską płytę 2017 roku.

Na 8. Dniach Muzyki Nowej usłyszymy owoc ich współpracy pod nazwą NANOOK OF THE NORTH, na miesiąc przed premierą płyty w niemieckiej Denovali Records. To, co znalazło się na płycie, nie jest jedynie połączeniem dotychczasowej twórczości obu muzyków, ale może mocno zaskoczyć fanów ich muzyki. Podobnie więc jak przy wszystkich koncertach, przyjrzymy się ich nowemu obliczu.

Kuratorem festiwalu 8. Dni Muzyki Nowej jest Jakub Knera.

18.01.2018 g.20

NORBERTO LOBO & ERIC CHENAUX / THE BYRE / POLSKA PREMIERA

Norberto Lobo - gitara elektryczna / Eric Chenaux - gitara elektryczna

TRYS SAULĖS / PRAPREMIERA

Dominika Korzeniecka – perkusja / Marcin Dymiter - gitara elektryczna / Artur Krychowiak - gitara elektryczna

19.01.2018 g.20

SUSAN ALCORN / POLSKA PREMIERA

Susan Alcorn - steel pedal, efekty

DOMINIK STRYCHARSKI & BARBARA DRĄŻKOWSKA / PLAY ANDRIESSEN & STRYCHARSKI

Dominik Strycharski - flet, elektronika, wokal / Barbara Drążkowska - fortepian

20.01.2018 g.20

A​.​K​.​KLOSOWSKI / PLAYS THE KASSETTENINSTRUMENT / POLSKA PREMIERA

Arnd Kai Klosowski - elektronika, kasety

NANOOK OF THE NORTH / NANOOK OF THE NORTH / PREMIERA

Stefan Wesołowski - fortepian, elektronika /  Piotr Kaliński - elektronika

21.01.2018 g.20

BASTARDA / PROMITAT ETERNO

Paweł Szamburski - klarnet / Tomasz Pokrzywiński - wiolonczela /  Michał Górczyński - klarnet basowy

ZEITKRATZER / PERFORMS SONGS FROM "KRAFTWERK" AND "KRAFTWERK 2" / POLSKA PREMIERA

Frank Gratkowski - flet, klarnety / Elena Kakaliagou - róg / Hilary Jeffery - puzon / Reinhold Friedl - harmonia, fortepian / Didier Ascour - gitara / Maurice de Martin - perkusja / Lisa Marie Landgraf - skrzypce / Nora Krahl - wiolonczela / Elisabeth Coudoux - wiolonczela / Ulrich Phillipp - kontrabas

BILETY

23 zł - zniżka* na Kartę Dużej Rodziny

25 zł - zniżka* dla studentów, uczniów i seniorów

30 zł - super zniżka* na Kartę do Kultury

35 zł - bilet normalny / bez zniżek

60 zł - KARNET (limitowana pula do 22.12.17)

90 zł - KARNET (do 19.01.18)

* wyłącznie za okazaniem ważnej legitymacji i KARTY przy zakupie biletów (1 bilet na jedną legitymację/KARTĘ)

18.01.2018

NORBERTO LOBO & ERIC CHENAUX / THE BYRE / POLSKA PREMIERA

Norberto Lobo – gitara elektryczna / Eric Chenaux – gitara elektryczna

Eric Chenaux to jeden z najdłużej działających gitarzystów-eksperymentatorów sceny kanadyjskiej. W latach 90. był członkiem legendarnej grupy punkowej Phleg Camp, w późniejszych dekadach skierował się w kierunku brzmień awangardowych, udzielając się w rozlicznych składach improwizujących, off-jazzowych czy też avant-folkowych. Choć utwory określanego obecnie mianem „postmodernistycznego trubadura” Chenaux formalnie wywodzą się z tradycji folku i songwritingu, silna inspiracja awangardą czy punk rockiem pozwoliła mu wypracować wyjątkową technikę gry.

Uchodzący za jednego z najzdolniejszych portugalskich gitarzystów młodego pokolenia, 28-letni Norberto Lobo zarówno bogactwo, jak i głębię harmonii samby i bossy ma we krwi, ale w jego autorskiej muzyce Paulihno de Viola czy Carlos Paredes w sposób naturalny sąsiadują z twórcami takimi, jak Steve Reich i Jim O’Rourke. Głębia harmonii i narracyjność kompozycji Lobo zwróciły na niego uwagę najbardziej opiniotwórczych mediów z dziedziny muzyki nowej, z „The Wire” na czele.

Podczas wspólnej pracy w ramach rezydencji artystycznej w Lozannie w 2015 roku eksplorujący graniczne możliwości brzmieniowe swoich instrumentów gitarzyści postawili na intuicję. Efektem współpracy jest wyimprowizowany materiał, który ukazał się na albumie „The Byre”. Wydawca Gaëtan Seguin, szef three:four records, wspomina: Przez cztery dni obserwowałem interakcję dwójki muzyków onieśmielająco opanowanych, którzy grając w różnych odcinkach czasu sięgali granic słyszalności i obywali się bez powtórzeń. Zdawali się podążać za nastrojem chwili, bez forsowania czegokolwiek poza tym, aby po prostu grać razem. (...) Z każdym kolejnym przesłuchaniem [album] odkrywa się na nowo – jako piękniejszy, bardziej płynny i bardziej złożony. Nie próbując pojąć istoty tej tajemnej transformacji, wolę nadal słuchać „The Byre” właśnie za to, jakim jest.

Eric Chenaux: W notce redakcyjnej do albumu stworzonego wspólnie z tancerzem Mią Tanaką Derek Bailey pisał „Kiedy gra duetm, niczego nie trzeba tłumaczyć... Duety z natury nie potrzebują wyjaśnień.” Stwierdzenie, równie trywialne jak i błyskotliwie kontrintuicyjne, jest doskonałym punktem wyjścia [do odbioru tej muzyki].

TRYS SAULĖS / PRAPREMIERA

Dominika Korzeniecka – perkusja / Marcin Dymiter – gitara elektryczna / Artur Krychowiak – gitara barytonowa

Trójmiejsko-sejneński skład Trys saulės (lit. Trzy słońca) to wspólny projekt muzyków o dużej rozpiętości twórczych zainteresowań, jak i bogatym dorobku artystycznym. Perkusistka Dominika Korzeniecka ma za sobą grę w avant-popowej grupie Tania O oraz folk-punkowym składzie Pochwalone, na co dzień gra w Orkiestrze Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego oraz w radical-folkowej Banda Nella Nebbia. Artur Krychowiak jako Nowa Ziemia oraz członek tworzy muzykę elektroniczną i drone music. Producent, muzyk i improwizator Marcin Dymiter zaczynał w latach 90. od grania noise-rocka w Ewie Braun, dziś najswobodniej porusza się z kolei w kręgu muzyki elektroakustycznej, field recordingu i ambientu, w których dziedzinie jest prawdziwą instytucją. W Trys saulės ponownie, po raz pierwszy od czasu projektu Niski Szum, sięga po gitarę. Trio buduje organiczne brzmienie oparte na rytmach, długich dźwiękach, repetycjach i poszukiwaniach w obszarze ciszy i hałasu, nawiązując do twórczości Earth czy Barn Owl. Otwarte kompozycje i improwizacja to elementy pozwalające ukazać ich muzyczny język i uwolnić energię tkwiącą w możliwościach rockowych instrumentów. Koncert na 8. Dniach Muzyki Nowej będzie jedną z pierwszych okazji, aby usłyszeć zespół na żywo: ich debiutancki materiał zapowiadany jest na 2018 rok.

 

19.01.2018

SUSAN ALCORN / POLSKA PREMIERA

Susan Alcorn – steel pedal, efekty

Susan Alcorn gra na tzw. pedal steel guitar (zwanej też elektryczną gitarą hawajską) już od ćwierć wieku, dzięki czemu stała się uznaną instrumentalistką i kompozytorką, a jej muzyka według wielu zdążyła zredefiniować postrzeganie tego instrumentu. Z gitarą, gitarą dobro i techniką slide zaczęła zapoznawać się jako trzynastolatka, zainspirowana muzyką m.in. ’a. Jej wczesne prace na pedal steel guitar sytuują się stylistycznie w pobliżu western swingu i country, jednocześnie jednak Alcorn zawsze inspirowali także twórcy tacy, jak John Coltrane, Ornette Coleman, Olivier Messaien, Krzysztof Penderecki czy Astor Piazzolla. Ostatecznie, podążając za radą pianisty i kompozytora Paula Bleya, pozbyła się oków konwencji, aby wykształcić i rozwijać autorskie podejście do instrumentu. W efekcie umykająca sklasyfikowaniu muzyka Susan Alcorn w oryginalny sposób łączy jazz, minimalizm, pochodzącą z Indonezji muzykę gamelan, indyjską muzykę klasyczną, folk Ameryki Łacińskiej i wiele innych wpływów. Choć Susan zazwyczaj gra solo, na liście jej współpracowników zapisały się postaci tak ważne, jak kompozytorka Pauline Oliveros, basista Peter Kowald, czy multiinstrumentalista Eugene Chadbourne. Szczerze mówiąc, opisywać muzykę Susan Alcorn to jak próbować namalować wiatr: lepiej się wyłączyć i pozwolić sprawom podążać własnym torem. Nawiasem mówiąc, Alcorn potrafi przyciągać chwytliwymi tytułami utworów – co powiecie na „The Silence Was Your Grey Butterfly Urine and Bedsores” (10 minut podniosłych weschnień wymieszanych z odrobiną brzęczących tonów) czy „Olivier Messiaen's Morning Conjugal Death Waltz” (nieziemski utwór na sprzężenia, głos i akordeon). – Rob Fitzpatrick, „The Guardian”

DOMINIK STRYCHARSKI & BARBARA DRĄŻKOWSKA / PLAY ANDRIESSEN & STRYCHARSKI

Dominik Strycharski – flet, elektronika, wokal / Barbara Drążkowska – fortepian

Dominik Strycharski, twórca tyleż aktywny, co wszechstronny – kompozytor, improwizator, autor utworów jazzowych i eksperymentalnych oraz muzyki do licznych spektakli teatralnych – a  także performer i publicysta, swój pierwszy album z dziedziny „contemporary classical” poświęcił twórczości Louisa Andriessena. To zadedykowane „Melodie” holenderskiego kompozytora oraz autorska odpowiedź Strycharskiego „Harmonie” znalazły się na wydanym w marcu 2017 albumie „Ghost”. O pierwszym z utworów Jarek Szczęsny pisze w portalu nowamuzyka.pl:

Prawie dwadzieścia pięć minut cudotwórczej aury. Fundamentem jest stonowane pianino, a resztę załatwia czarodziejski flet Strycharskiego. Koncepcja kompozycji klasycznej spotyka się tu w przyjacielskim uścisku z minimalizmem. To fascynujące słuchać, jak tylko dwa instrumenty potrafią zbudować ogromną, muzyczną przestrzeń. Królestwo prostoty.

Kompozycję-odpowiedź na Andriessena Strycharski komentuje natomiast:

Chciałem pokazać, że harmonia – której wciąż potrzebujemy – stała się niemożliwa. Że idealne zestrojenie to ogromny wysiłek i cel – w praktyce niedający się zrealizować. Zaplanowane dwudźwiękowe unisona fletu i fortepianu w rzeczywistości rzężą mikrotonowymi przesunięciami; pożądana jedność realizuje się w formie brzmieniowo nieznośnej, męczącej i wyjątkowo mechanicznej. Finał utworu przynosi jednak pewną ulgę. Muzycy pozostają ze szczątkami języka muzycznego zredukowanymi do kilku sygnałów – mogą w istocie współdziałać w krótkim improwizowanym rytmicznie epizodzie ad libitum. Owa „prawdziwa” harmonia – w przeciwieństwie do sztucznej identyczności – jest możliwa dzięki rozluźnieniu zasad i synchroniczności. W warunkach niejednoznaczności i kontrolowanej, akceptowalnej dowolności.

Podczas 8. Dni Muzyki Nowej Strycharskiemu towarzyszyła będzie specjalizująca się w wykonywaniu muzyki współczesnej ceniona pianistka Barbara Drążkowska.

Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu w klasie Grzegorza Kurzyńskiego, uhonorowana prestiżowym stypendium Rządu Niemieckiego (DAAD) artystka często dokonuje prawykonań utworów niejednokrotnie skomponowanych specjalnie dla niej (m.in. autorstwa ).

20.01.2018

A​.​K​.​ KLOSOWSKI / PLAYS THE KASSETTENINSTRUMENT / POLSKA PREMIERA

Arnd Kai Klosowski – elektronika, kasety

O Arndzie Kaiu Klosowskim można powiedzieć wiele. Hamburski artysta i muzyk zajmował się fotografią, projektowaniem wnętrz, a nawet złotnictwem, ale jest także jednym z pionierów, jeśli chodzi o maszyny samplujące. Klosowski eksperymentował z loopami jeszcze jako nastolatek, a kiedy w 1982 skonstruował stół mikserski celem łączenia muzyki nagranej z wykonywaną na żywo, z DJ-a stał się twórcą. Niedługo później wspólnie z maniakiem komputerowym Wernerem Lambertzem zaprojektował i stworzyłt – jeden z pierwszych na świecie samplerów analogowych złożony z ośmiu walkmanów i urządzenia regulującego głośność.

Arnd Kai Klosowski zaczął występować ze swoją maszyną we wczesnych latach 80., co doprowadziło do wydania cenionego przez krytykę albumu nagranego we współpracy z Kurtem Dahlkem (aka Pyrolator) ze znanej dusseldorfskiej grupy Der Plan. Niemniej solowe utwory Klosowskiego z lat 80. na światło dzienne wyszły dopiero w 2017 dzięki hamburskiej wytwórni Gagarin Records Felixa Kubina.

Muzyka Klosowskiego cechuje się surowością, pełna jest szostkich, nerwowych rytmów i iskrzącego noise’u. Czasami Kassetteninstrument zachowuje się jak uszkodzona szafa grająca albo system autokorygujący, który zabiera słuchacza w romantyczną podróż poprzez chwiejne zapętlenia czy quasi-dubowe echa. Dźwiękowe odchylenia łączone są ze sferycznym łopotem, industrialną atmosferą, afrykańskimi deseniami czy też urokiem maszyn rytmicznych z lat 80. Ich żywotność i niecodzienny groove nie tracą na aktualności – pisze wydawca.

NANOOK OF THE NORTH / NANOOK OF THE NORTH / PREMIERA

Stefan Wesołowski – fortepian, elektronika /  Piotr Kaliński – elektronika

Nanook of the North to projekt powstały w następstwie wspólnej pracy Piotra Kalińskiego (znanego także jako Hatti Vatti) oraz Stefana Wesołowskiego nad muzyką do filmu Roberta J. Flaherty’ego z 1922 roku pod tym samym tytułem. Wesołowski i Kaliński tworzą tu muzykę instrumentalną, łączącą syntezatory i elektronikę z naturalnym brzmieniem fortepianu i skrzypiec przy dużym udziale field recordingu. W grudniu 2015 roku Nanook of the North zorganizowali sesję nagraniową w studiu Ólafura Arnaldsa w Reykjaviku, a miks materiału został dokonany na Grenlandii. Okoliczności te posłużyły za punkt odniesienia, inspirację dla dalszego rozwijania dźwiękowo-emocjonalnych pejzaży. Choć pierwotnie muzyka ta ilustrowała obraz Flaherty’ego, charakter wynosi ją daleko poza ekran kinowy: przywołuje ona zarówno niebezpieczny urok panoram dystopijnych miast, jak i klimat utworów Maurice’a Jarre’a, Howarda Shore’a czy Jaya Chattawaya.

Piotr Kaliński działając głównie pod pseudonimem Hatti Vatti. Jako jedna z najbardziej aktywnych postaci polskiej sceny elektronicznej od dekady eksploruje szeroki i różnorodny świat współczesnej sceny elektronicznej, a  album „Szum” wydany w 2017 roku to retro-futurystyczna podróż przez bogatą historię polskich eksperymentów elektroakustycznych. Współuczestniczy w licznych projektach, spośród których najbardziej znane to HV/NOON czy FFRANCIS.

Stefan Wesołowski to jeden z najbardziej znaczących obecnie polskich twórców muzyki post-klasycznej. Przekracza granice gatunkowe, łącząc klasyczne, akustyczne instrumentarium z elektroniką, nagraniami terenowymi oraz samplami wokalnymi, inspirując się naturą, sztuką sakralną czy muzyką filmową. W 2017 roku wydał swoją trzecią autorską płytę „Rite to the End”, odwołującą się do „Święta Wiosny” Igora Strawińskiego. Album ukazał się nakładem francuskiej oficyny Ici d’ailleurs we współpracy z Mute Song, zyskując entuzjastyczne przyjęcie na całym świecie. Za album „Rite of the End” Wesołowski otrzymał nominację do Paszportu Polityki, a w plebiscycie Gazety Wyborczej dziennikarze uznali "Rite of the End" za najlepszą polską płytę 2017 roku.

21.01.2018

BASTARDA / PROMITAT ETERNO / TRÓJMIEJSKA PREMIERA

Paweł Szamburski – klarnet / Tomasz Pokrzywiński – wiolonczela /  Michał Górczyński  –  klarnet basowy

Na co dzień muzycy tria Bastarda funkcjonują w przenikających się, choć de facto różnych muzycznych światach: od szeroko pojętej sceny improwizowanej, poprzez muzykę współczesną do kameralistyki. Tym, co ich łączy, jest otwartość i gotowość do podejmowania niestandardowych wyzwań, która sprawia, iż ścieżki twórcze poszczególnych instrumentalistów pozostają w stałej bliskości, a i niejednokrotnie się krzyżowały (Szamburski i Górczyński wspólnie grają np. w Ircha Clarinet Quartet Mikołaja Trzaski). W obszarze muzyki średniowiecznej spotykają się jednak po raz pierwszy. Bastarda to projekt, w ramach którego Paweł Szamburski, Tomasz Pokrzywiński i Michał Górczyński pracują nad kompozycjami Piotra Wilhelmiego z Grudziądza (1392–ok. 1480), twórcy pieśni i motetów, jednego z pierwszych kompozytorów tworzących na terenach Polski oraz Europy Środkowej i Wschodniej. Choć Piotr z Grudziądza to postać piętnastowieczna, jego utwory doczekały się dotąd stosunkowo niewielu interpretacji: grano je jeszcze w XVII wieku, ale dla współczesnych nazwisko twórcy dopiero w 1975 roku odkrył czeski muzykolog Jaromír Černý. Tym większa jest wyjątkowość przedsięwzięcia Bastardy: podchodząc do względnie nieogranego materiału zespół idzie o krok dalej. Posiłkując się metodą „viola bastarda”, czyli swobodnych skoków między kolejnymi głosami pieśni, trio improwizuje wokół średniowiecznych melodii, wypracowując tym samym oryginalny głos w interpretacji muzyki dawnej.

Bartek Chaciński na blogu Polifonia pisał o płycie „Promitat Eterno”: W czysto instrumentalnych wersjach siedmiu z bodaj czterdziestu znanych utworów Piotra z Grudziądza Szamburski z namaszczeniem wyciąga nuty tak, jak z trudem byłby je w stanie wyciągnąć wokalista. Wiolonczelista Tomasz Pokrzywiński pomaga nieco postarzyć, uszlachetnić konwencję (…).

ZEITKRATZER / PERFORMS SONGS FROM „KRAFTWERK” AND “KRAFTWERK 2” / POLSKA PREMIERA

Frank Gratkowski – flet, klarnety / Elena Kakaliagou – róg / Hilary Jeffery – puzon / Reinhold Friedl – fisharmonia, fortepian / Didier Ascour – gitara / Maurice de Martin – perkusja / Lisa Marie Landgraf – skrzypce / Nora Krahl – wiolonczela / Elisabeth Coudoux – wiolonczela / Ulrich Phillipp – kontrabas

 

Powołany do życia przez pianistę i kompozytora Reinholda Friedla Zeitkratzer od momentu założenia w 1997 roku zdołał zapracować na renomę jednego z najważniejszych dużych zespołów improwizujących i/lub wykonujących muzykę współczesną. O aktywności formacji świadczy bogata, licząca około czterdziestu pozycji dyskografia oraz liczne występy na europejskich festiwalach muzycznych. Tym jednak, co czyni Zeitkratzer zespołem wyjątkowym, jest nadzwyczaj szerokie spektrum stylistyczne muzyki, której wykonywania się podejmują. Poza „standardową” działalnością, jaką jest na przykład seria płyt „oldschool” zawierających rejestracje wykonań kompozycji najgłośniejszych twórców muzyki współczesnej (Karlheinz Stockhausen, John Cage, James Tenney, Alvin Lucier) Zeitkratzer jako jedna z nielicznych tego rodzaju grup na świecie robi regularne wycieczki  w rejony tak odległe dla zespołów kameralnych, jak noise, elektro, folk czy pop. Od adaptacji cyklu melodramatów Schönberga („Pierrot Lunaire”), przez albumy z aranżacjami niemieckich melodii ludowych („Zeitkraker:Volksmusik” i „Neue Volksmusik”), liczne reinterpretacje muzyki elektronicznej po orkiestrową wersję złożonego w oryginale w całości z gitarowych sprzężeń „Metal Machine Music” Lou Reeda: kolektyw zdaje się nie znać ograniczeń aranżacyjnych ani wykonawczych. Zeitkraker wykonywał już także utwory kompozytorów takich jak La Monte Young czy Iannis Xenakis, pojawiając się na scenie z artystami z tak różnych muzycznych światów, jak Keiji Haino, Ray Kaczynski, Jim O'Rourke, Merzbow, Christian Lillinger oraz Terje Rypdal i Palle Mikkelborg.

Dwa pierwsze albumy grupy Kraftwerk to materiał na swój sposób zapomniany. Sam zespół konsekwentnie pomija je w reedycjach, dyskografię licząc od „Autobahn”, płyty przełomowej dla kształtowania rozpoznawalnego techniczno-robotycznego elektro Kraftwerku. nie zostały jednak całkowicie zepchnięte w niebyt dzięki wysiłkom bootlegujących je fanów. Zapomniana muzyka Kraftwerku w ujęciu Zeitkatzer otrzymała nowy wymiar, choć zespół chciał pozostać jak najwierniejszy oryginałowi: Nie byli zainteresowani nowymi interpretacjami, ale przekształceniem formatu relatywnie prostych popowych utworów dla złożonego instrumentarium zespołu kameralnego. Zeitkratzer postanowili trzymać się blisko wersji oryginalnych, zachowali puls i harmonie – nawet tony są bardzo podobne, ponieważ podjęli próbę przełożenia czystego, aseptycznego niemal soundu Kraftwerku na bardziej organiczny przy użyciu technik poszerzonych w miejsce falujących, rozmazanych klawiszy i delikatnego przesteru (…).  Dobrze się słucha zespołu grającego w tak medytacyjny i przystępny sposób – pisze o płycie Zeitkratzer performs songs from „Kraftwerk“ and „Kraftwerk 2“ Martin Schray z bloga freejazzblog.org.